Witamy, Gościu
Username: Password: Zapamiętaj mnie
  • Strona:
  • 1
  • 2

TEMAT: Anonimowi seksoholicy

Anonimowi seksoholicy 3 lata 1 miesiąc temu #25606

  • rapiddenson
  • rapiddenson Avatar
  • Offline
  • Platinum Boarder
  • Posty: 430
  • Thank you received: 194
  • Oklaski: 3
Stała się dziwna rzecz. Od momentu pierwszego spotkania Anonimowych Seksoholików uzależnienie ustało, nie mam ataków nałogu. Być może szczere wyznanie tajemnic spowodowało zdrowienie albo ustały ataki demonów.

Teraz jest pytanie.

Z jakiego powodu ustąpiły ataki demoniczne albo nastąpiło uwolnienie ?


Byłem na kolejnym spotkania AS i zmierza ku lepszemu samo z siebie. Jakby moc duchowa od Boga. Inni też są zaskoczeni jak to wspaniale działa. Ujawnianie, dzielenie się przynosi wolność. Jestem zaskoczony pozytywnie. Czuje jak nałóg odchodzi lekko i bez problemu.

Czyżby zgodnie z wersetem ?

Wyznawajcie tedy grzechy jedni drugim i módlcie się jedni za drugich, abyście byli uzdrowieni. (Jak.5:16)
Ostatnio zmieniany: 3 lata 1 miesiąc temu przez rapiddenson.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Anonimowi seksoholicy 3 lata 1 miesiąc temu #25607

  • Guzzik
  • Guzzik Avatar
  • Offline
  • Platinum Boarder
  • Posty: 513
  • Thank you received: 245
  • Oklaski: 7
Rapiddenson:

"Stała się dziwna rzecz. Od momentu pierwszego spotkania Anonimowych Seksoholików uzależnienie ustało, nie mam ataków nałogu. Być może szczere wyznanie tajemnic spowodowało zdrowienie albo ustały ataki demonów."

Niestety, ale nie chwalmy dnia przed zachodem słońca. Jeżeli dobrze kojarzę(jeśli nie to proszę mnie poprawić), to już pisałeś wcześniej podobne rzeczy.

Co ciekawe, kiedyś pewna Osoba z mojej rodziny po mszy w kościele Rzymsko katolickim, po wysłuchaniu Księdza, z dnia na dzień rzuciła palenie, a paliła wiele lat. Nie pali do dzisiaj, minęło ponad 10 lat, natomiast z tego co pamiętam, mniej więcej szczególnie od tamtej pory, ta Osoba daje lekko mówiąc „owoce” odwrotne do owoców Ducha Świętego(do kościoła Rzymskiego chodzi w dalszym ciągu).
Rapiddenson:

Byłem na kolejnym spotkania AS i zmierza ku lepszemu samo z siebie. Jakby moc duchowa od Boga. Inni też są zaskoczeni jak to wspaniale działa. Ujawnianie, dzielenie się przynosi wolność. Jestem zaskoczony pozytywnie. Czuje jak nałóg odchodzi lekko i bez problemu.

Czyżby zgodnie z wersetem ?

Wyznawajcie tedy grzechy jedni drugim i módlcie się jedni za drugich, abyście byli uzdrowieni." (Jak.5:16)

Z tego co wiem to powyższy werset odnosi się do braci i sióstr. Uznajesz osoby uczęszczające na spotkania grupy wsparcia osób uzależnionych w Rzymsko katolickiej parafii im. Matki Bożej z Lourdes, które widziałeś raz/dwa razy w życiu za braci i siostry w Chrystusie?
Ostatnio zmieniany: 3 lata 1 miesiąc temu przez Guzzik.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Anonimowi seksoholicy 3 lata 3 tygodni temu #25609

  • rapiddenson
  • rapiddenson Avatar
  • Offline
  • Platinum Boarder
  • Posty: 430
  • Thank you received: 194
  • Oklaski: 3
Zrezygnowałem ze spotkań tej organizacji po przemyśleniu i kierownictwu Ducha Świętego. Gdy uczęszczałem na spotkania ,to jednak zacząłem odczuwać niepokój duchowy.

Do tego dołożyła się ta strona.


sparklesdelicious.blogspot.com/2007/10/a...new-world-order.html


Program zdrowienia AA i innych organizacji jest programem zdrowienia wymyślonym przez Aleistera Crowleya. Celem jest poddanie uzależnionych praniu mózgu i oddanie ich pod kontrolę umysłu, a tym samym zniszczenie psychiczne uzależnionych.


Wielkie dzięki za porady. Może się mylę. Nie mogłem wytrzymać niepokoju duchowego i przestałem chodzić na spotkania. Coraz gorzej się czułem duchowo. Stosowane zasady w organizacji jednak są bardzo dobre i warto je stosować w walce z nałogiem np; wyjawianie swoich myśli, rozmowa, dzwonienie do siebie, wsparcie itp.

Symbolika:

Anioł Swiatłości może uwalnia (ustępują ataki demoniczne), ale może niszczy psychicznie.

www.google.pl/search?q=aa&biw=1280&bih=6...AnsQ_AUIBigB#imgrc=_
Ostatnio zmieniany: 3 lata 3 tygodni temu przez rapiddenson.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Anonimowi seksoholicy 2 lata 11 miesiąc temu #25618

  • AdriannaM
  • AdriannaM Avatar
  • Offline
  • Gold Boarder
  • Posty: 213
  • Thank you received: 106
  • Oklaski: 5
Owszem, choć program AA czy Alateen wydaje się z pozoru w porządku to tak naprawdę nie zmierza on ku Bogu i nie został on stworzony przez chrześcijan.

Cieszę się, że z tego wyszedłeś. Dawno mnie na forum nie było, dzisiaj z ciekawości weszłam bo i hasło zostało zapamiętane. Ostatnio poznałam nową społeczność chrześcijańską, gdzie podczas jednego spotkania właśnie przypadkowo rozmawialiśmy jak to jest z osobami uzależnionymi.

Masz racje można być "trzeźwym" seksoholikiem, ale ciało zawsze będzie parło ku swoim żądzom. Dlatego też ze strony cielesnej tak jak i w każdym innym nałogu musisz unikać sytuacji wywołujących - hm z braku lepszego słowa na obecną chwilę użyję - głód (seksualny, alkoholowy itd.). Czyli unikać wszelkich stron, książek, filmów z nagością bądź insynuacją seksualności. Nie wypatrywać poszczególnych części ciała, wywołujących u danego uzależnionego podniecenia, u obcych osób czy najbliższych. Itd itd. Jednym słowem ciału narzucić reżim.
Ale to będzie niczym, jeżeli nic nie poukłada się w głowie. Okej, psychologia bądź terapia mogą być pomocne. Przy czym podkreślam pomocne. Jedyną osobą, która może nam pomóc to nikt inny jak Jezus Chrystus. Tylko nawiązując relację z nim, pogłębiając swoją wiarę, miłość, ufność możemy naprawdę przełożyć pragnienia naszego ducha, duszy nad pragnieniami ciała. Mając Boga w sercu, mając Go na pierwszym miejscu dopiero będziemy w stanie pójść naprzód z wyparciem z umysłu uzależnienia. Tylko On da nam siłę, której potrzebujemy aby poradzić sobie z każdym nałogiem. Jednak tak jak wspomniałam, nie wystarczy tylko czytać Pismo/znać je czy się modlić. Trzeba przede wszystkim Boga przedłożyć nad wszystko inne. To On powinien być sensem naszego istnienia, to dla Niego powinniśmy mieć najwięcej czasu, to o Nim powinniśmy najwięcej myśleć, Jemu być wdzięczni, Jego wychwalać. Kiedy przestawimy nasze myśli z naszego "ja" na Boga to wszystko z czasem stanie się prostsze tylko wystarczy mieć wiarę, ufność w Boga i mieć wytrwałość i cierpliwość nawet pomimo upadków. Bóg nas nigdy nie opuści, więc dla wszelkich "holików" zawsze jest nadzieja.


Więc módl się o tych wszystkich ludzi, co chodzą na tak zwane "mitingi"/spotkania AA itp. żeby zrozumieli, że to nie jest chrześcijańskie i w żaden sposób nie przybliża ich ani do Boga, ani nie pomaga wyjść z uzależnienia. Uważam, że to będzie o wiele lepszy sposób pomocy takim ludziom niż chodzenie na takie spotkania i ewangelizowanie ich. Co swoją drogą byłoby dość ciężkie, ponieważ co nieco orientuję się jak takie spotkania przebiegają.
"Sługa nie jest większy od swego pana. Jeżeli Mnie prześladowali, i was będą prześladować. Jeżeli przestrzegali moich nauk, to i waszych będą przestrzegali"
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): rapiddenson

Anonimowi seksoholicy 2 lata 11 miesiąc temu #25619

  • rapiddenson
  • rapiddenson Avatar
  • Offline
  • Platinum Boarder
  • Posty: 430
  • Thank you received: 194
  • Oklaski: 3
Rzeczywiście wyszedłem z nałogu, o ile można było nazwać to nałogiem. Ciężko to nazwać masturbacją z uwagi na kilkusekundowy czas trwania. To jest raczej u mnie zachowanie się organizmu w stylu polucji lub przedwczesnego dojścia jako negatywna konsekwencja masturbacji. Po prostu ciało się samo wyładowuje na skutek żądzy. Jest bardzo krótki czas masturbacji i trwa tylko kilka sekund. Moim celem jest niedopuszczenie do wyładowania się organizmu.

Przestałem uczęszczać na spotkania Anonimowych Seksoholików,ale zasady obowiązujące w tej organizacji wykorzystałem w praktyce w życiu chrześcijańskim.Zasadą było dzwonienie w celu kapitulacji, przeciwstawienia się żądzy. Postanowiłem dzwonić w sytuacji żądzy do osoby chrześcijańskiej w celu ujawnienia myśli, rozmowy o problemie. I ujawnienie moich myśli oraz problemu z czym się zmagam powoduje, że żądza ustaje. Stał się cud. Do tej pory dochodziło zazwyczaj do wyładowania się organizmu, czyli właściwie jakby polucji, a nie masturbacji. U zdrowych osób masturbacja trwa długo, a u mnie wyładowanie się często było bez udziału rąk. Moim celem dzwonienia jest, aby żądza ustała . I rzeczywiście obsesja ustępuje, dzięki kontaktom telefonicznym. Zmagam się z myślami nieczystymi oraz z dyskomfortem w ciele, ale ujawnienie myśli w sposób ogólny uniemożliwia wyładowanie się organizmu, jakby polucji.


Byłem u psychiatry, który stwierdził, że to nie jest typowe uzależnienie, lecz podłożem problemu u mnie jest nerwica oraz zaburzenie osobowości. Więc lekarz skierował mnie na terapię leczenia nerwic, a nie na terapię leczenia uzależnień. Stwierdził, że w dzieciństwie na skutek przemocy psychicznej i fizycznej ojca stres przeszedł na masturbację,jako forma wyładowania się emocjonalnego. Przemoc w stosunku do osoby wrażliwej może się w ten sposób negatywnie skończyć. O ile w dzieciństwie masturbacja towarzyszy, a później ustaje , to w moim wypadku była nasilona i była formą wyładowania się. Psychiatra zwrócił uwagę na krótkość masturbacji, (praktycznie to jest już bardziej jakby polucja niż masturbacja). I podłożem jest nerwica. Jest to autoerotyzm, skupiony na sobie, a nie na innych. Brak kontaktów z innymi, izolacja, skupienie się na sobie. Wcześniejszy zupełny brak kontaktów z dziewczynami.

Teraz się zastanawiam nad pójściem na terapię leczenia nerwic. Problem ustaje, a więc jestem zadowolony z obecnej sytuacji, ponieważ nigdy wcześniej jej nie miałem. Rozmowa z chrześcijaninem mi pomaga i dzięki rozmowie żądza ustaje.
Ostatnio zmieniany: 2 lata 11 miesiąc temu przez rapiddenson.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
  • Strona:
  • 1
  • 2
Time to create page: 0.256 seconds
JSN Solid template designed by JoomlaShine.com