Witamy, Gościu
Username: Password: Zapamiętaj mnie

TEMAT: sny

sny 3 lata 10 miesiąc temu #24231

  • Głuchy Dziadek
  • Głuchy Dziadek Avatar
  • Offline
  • Platinum Boarder
  • Bez Jezusa jestem 0
  • Posty: 600
  • Thank you received: 402
  • Oklaski: 9
Tak zaczynam rozumieć i widzieć, że też zaczyna się spełniać, bo zaczynam mądrzeć od paru dni, zaczynam dostrzegać co jest naprawdę nie tak w moim życiu i co muszę zrobić aby znów szybko stanąć na nogi.

Mam jednego bardzo mocnego demona i jeśli się go pozbędę to będę wolny i odnowiony jak nigdy dotąd.
Nim poznałem te dziewczynę to miałem wiary naprawdę ogrom ale pychy i braku pokory to maluuuutko ....

Wszystko się zmieniło w moim życiu, lecz wiara też upadła.

I ten sen to chyba tak naprawdę było odzwierciedlenie mnie.
Zaczynam nabierać dobrej nadziejii :)

Krzysztofie też wziąłem to pod uwagę bo kiedyś siedziałem w sennikach i wiem jakie to zwodnicze, może człowieka wmanipulować solidnie, bo zobaczyłem we śnie coś i pierwsze co po przebudzeniu to telefon wbijam sennik.biz i sprawdzałem co oznacza dana rzecz. I strach przy tym i układanie życia pod kątem tego co przeczytałem. Tak jak by znaczenie z astrologii czy czegoś tych snów było wyznacznikiem mojego życia.
Zaniechałem tego.

Sprawdziłem też znaczenia poszczególnych elementów na podstawie senników z neta i Andevi, no i są jakieś powiązania ale w dużej mierze coś innego jednak Andevi mówi.

Niech sama się wypowie ;) bez obrazy
Jestem kim jestem dzięki Bogu :)
bozedlaczego.blogspot.com/
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

sny 3 lata 10 miesiąc temu #24237

  • Krzysztof
  • Krzysztof Avatar
  • Offline
  • Administrator
  • Życie jest jak zapałka kiedyś musi się wypalić
  • Posty: 1260
  • Thank you received: 1197
  • Oklaski: 42
Głuchy Dziadek wciagasz wnioski to dobrze,to jeszcze nauczę cię jednej żeczy,nie pisz że masz jednego bardzo mocnego demona bo stosujesz na sobie jakąś dziwną autosugestie której nie rozumiem,jeżeli będziesz tak mówił i pisał będziesz miał nie jednego a wiele,raczej na twoim miejscu mówił bym dziś nie mam Jezusa w swoim sercu gdyż z rana zapomniałem zaprosić go do swojego serca,umysłu mego ciała,wzrastajcie duchowo i nie myślcie o demonach tylko o Chrystusie,gdy się denerwuję mówię że zapomniałem prosić Jezusa o pokój w mej duszy i sercu,a nie ocho wlazł we mnie silny demon agresji i nerwowości,tak to działa :)
Ojciec który nie uczy syna pożytecznego zawodu,wychowuje złodzieja.
Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Ewelina

sny 3 lata 10 miesiąc temu #24239

  • Głuchy Dziadek
  • Głuchy Dziadek Avatar
  • Offline
  • Platinum Boarder
  • Bez Jezusa jestem 0
  • Posty: 600
  • Thank you received: 402
  • Oklaski: 9
Krzysztofie dobra to rada lecz nie do końca prawdziwa. Nie potrafię rzec nie mam demona jeśli go mam.
A owocem tego są ostatnie moje wiadomości na forum, które nie były na pewno komfortowe dla tej osoby, której się one dotyczyły.

Gdybym rzekł do siebie nie mam demona mógł bym utożsamić się z tym, że to co robię złego nie ma żadnego związku z demonem, którego nie mam.
Ale też wiem o co Ci chodzi, abym nie skupiał się na tym co złe ale na tym co dobre.

Dziękuje za radę, jednakże jestem osobą bardzo szczerą i nie lubię sobie wmawiać czegoś co nie jest prawdą :p

A prawda jest taka, że zasmuciłem swego Ducha i pozwoliłem aby zamieszkały w mym sercu złe demony.
Magda dobrze rzekła mówiąc, że Bóg pragnie sprawdzić mnie, abym poznał z czym mam jeszcze problem.

Problemem są moje marzenia, dobre a jednak są przyczółkiem siedliska demonów. Przykre bardzo ale prawdziwe.
Jestem kim jestem dzięki Bogu :)
bozedlaczego.blogspot.com/
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

sny 3 lata 10 miesiąc temu #24249

  • andevi
  • andevi Avatar
  • Offline
  • Banned
  • Posty: 189
  • Thank you received: 76
  • Oklaski: 5
Nie, Krzysztofie, nie korzystam z żadnych senników czy encyklopedii snów czy wykładni, ani w formie książkowej, ani w internecie. Posługuję się biblijną interpretacją symboli. Uczę się dopiero rozumienia symboli, to jak uczenie się nowego języka, każdego dnia kilka nowych słówek, potem przyjdzie czas na gramatykę i budowanie zdań z tych słówek.
Bóg przemawia do mnie od jakiegoś czasu w snach. Doskonalę się - jak już pisałam tu kiedyś na forum - w posługiwaniu darem proroctwa, bycie "widzącym" (odbieranie wizji, obrazów, snów i ich interpretacja) też się tu zalicza. Zapisuję każdy sen, który otrzymuję, a potem proszę na modlitwie o interpretację. Mam też rodzaj słownika symboli biblijnych:
Ira Milligan- Understanding The Dreams You Dream.Biblical Key for Hearing God's Voice in the Night. Korzystam z tego.
"Chrześcijaństwo zrodziło się w Izraelu jako wspólnota braci, jako Ciało.
Poszło do Grecji, a ci zrobili z niego filozofię.
Poszło do Rzymu, ci zrobili z niego instytucję.
Trafiło do Europy, ci zrobili z niego kulturę.
Przyszło do Ameryki, a ci zrobili z niego biznes."

Torben...
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): magda, Głuchy Dziadek

sny 3 lata 10 miesiąc temu #24251

  • Krzysztof
  • Krzysztof Avatar
  • Offline
  • Administrator
  • Życie jest jak zapałka kiedyś musi się wypalić
  • Posty: 1260
  • Thank you received: 1197
  • Oklaski: 42
Rozumiem dziękuję za odpowiedź,dobrze jest się zagłębiać i czytać by być owocnym w swoim działaniu,i wykorzystywać dar w 100 procentach otrzymany od Boga Ojca,aby efektywnie służyć na chwałę Naszego Pana Jezusa Chrystusa,oraz na chwałę Boga Ojca.
Ojciec który nie uczy syna pożytecznego zawodu,wychowuje złodzieja.
Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): magda

sny 3 lata 10 miesiąc temu #24330

  • Głuchy Dziadek
  • Głuchy Dziadek Avatar
  • Offline
  • Platinum Boarder
  • Bez Jezusa jestem 0
  • Posty: 600
  • Thank you received: 402
  • Oklaski: 9
Miałem dziś znowu sen w którym pojawia się pewien motyw, który dręczy mnie w snach już od dłuższego czasu.

Śniło mi się, że byłem w pracy, coś tam robiłem i nagle okazało się, że są tam moi koledzy ze szkoły. Wyszedłem z tej pracy i koledzy poszli na przystanek na dworzec, ja zaś stwierdziłem że pójdę na inną ulicę, było już ciemno bo ok 17 godziny teraz...
Koledzy się zdziwili bardzo, że chce iść samemu.
Wyszedłem z budynku i przeszedłem już na drugą ulice i nagle krzyczy do mnie znajoma ze szkoły abym poczekał na nią... Jak się okazało prowadziła ze sobą dwójkę małych dzieci co mnie bardzo zdziwiło, bo ona ma ok 20 lat... Dzieci te były w wieku ok 7 lat.
Poszedłem z nią kawałek i ona chciała iść na pociąg a ja na busa, skręciłem w prawo a ona w lewo chciała iść...
I odzywa się do mnie smutna, czy nie pójdę z nią? Ona się bała iść sama, bała się, że może się jej krzywda stać.

Ja stwierdziłem, że jeśli pójdę z nią to spóźnię się na busa. Odwróciłem się i poszedłem na busa w prawo, ona zasmucona poszła.
Idę sobie, jestem już blisko przystanku, patrze a tam ok 30 małych dzieci w różnym wieku przebranych za kolędników, w szaty śmierci, króli, diabłów itp... Oni tam stali i głupieli, na początku jak podbiegli pode mnie aby mnie przestraszyć to ja tupłem nogą dla żartu by ich przestraszyć ale to nic nie dało.
Stanąłem na przystanku i ujrzałem zniszczoną kobietę przez życie siedzącą na ławce, miała przy sobie małe dziecko na rękach... Kobieta ta była przestraszona, zapłakana.. I nagle te dzieci zaczęły mnie popychać, bić a ja się broniłem, bo to były małe dzieci, zacząłem je odsuwać od siebie ale one były uparte i było ich więcej.
W końcu podlecieli znacznie starsi, wyżsi ode mnie, i chcieli mnie skrzywdzić.
Postanowiłem oddalić się odrazu z tego miejsca, zacząłem iść z powrotem w kierunku tej znajomej, i zauważyłem, że jedzie mój bus, ale on przejechał, miał zniszczony kompletnie bus, a za sobą ciągnął jak by armatę?
Te starsze dzieci zaczęły iść za mną, nagle jedno z nich wyciągnęło piłę mechaniczną i zaczęli mnie podrzynać, to po plecach, to po rękach, po nogach, bo nerkach... Ja czułem lekki ból, widziałem jak ta piła wrzyna się w moje ciało, ale nie widziałem krwi, uciekałem wzrokiem od tych ran...
I tak szli ciągle za mną raniąc mnie.
Nagle znalazłem się na basenie, a tam był mój brat starszy z rodziny, który tak samo miał piłę i chciał mnie zabić, próbowałem się bronić ale bez skutku... Zacząłem go szantażować, że wrzucę mu telefon do wody jeśli nie odejdzie, on wystraszył się i dał mi w końcu spokój.
Mój brat jest ateistą, bardzo jest oddalony od Boga, w nałogach i wgl zdegradowany przez tą społeczność ten świat. I sen mi się skończył.


Miałem już kilka snów w których mój brat, ten sam prześladuje mnie z powodu Jezusa Chrystusa, z powodu ewangelii jaką głoszę mu i innym.

Brat jako powtórka z prześladowania mnie tak jak biblia mówi, że będą nas z rodziny wydawać.
Te dzieci zdemoralizowane które mnie prześladują i innych, czyli tak jak by miało się rozpocząć niedługo największe prześladowanie jakiego nie było nigdy...
Zniszczony bus ciągnący armatę to tak jak by jakiś stan wojenny? Było kiedyś rozporządzenie, że wrazie wojny wojsko roszczy sobie prawo do przejęcia pojazdów przewozowych.

Kobieta na przystanku z małym dzieckiem której nie dotknęli ani razu te dzieci ale oblegali ją symbolizuje jak by kobietę która porodziła ?

Ten sam motyw z tymi ranami, ostatnio śnił mi się ten starszy mężczyzna, który ciachał sobie nogę ale krwi nie było i teraz znowu to samo ale na mnie już.
Ciekawy sen.
Jestem kim jestem dzięki Bogu :)
bozedlaczego.blogspot.com/
Ostatnio zmieniany: 3 lata 10 miesiąc temu przez Głuchy Dziadek.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Time to create page: 0.088 seconds
JSN Solid template designed by JoomlaShine.com