Witamy, Gościu
Username: Password: Zapamiętaj mnie

TEMAT: sny

sny 3 lata 10 miesiąc temu #24338

  • andevi
  • andevi Avatar
  • Offline
  • Banned
  • Posty: 189
  • Thank you received: 76
  • Oklaski: 5
Miejsce pracy: czy to biuro? Jeśli tak, symbolizuje miejsce lub pozycję autorytetu. Koledzy to Ty sam :)
Przystanek, dworzec, stacja kolejowa oznacza czekanie : przygotowywanie (do posługi, podróży, zmiany itp.).Może znaczyć również Kosciół.
17 to niekompletny: niedojrzały, nie rozwinięty, niedokończony, dziecinny, naiwny, niemowlę w Chrystusie.
Ciemność, noc: ignorancja,ukryty, nieznany powód działania.Również grzech, siły ciemności, kradzież.
Ta koleżanka to Ty sam. Zachowanie czy charakter kolegów mówi coś na temat Ciebie samego.
Dzieci symbolizują niedojrzałość.
20 oznacza święty: wypróbowany i zatwierdzony.
7 oznacza kompletny, ukończony, cały. Również odpoczynek.
Koleżanka idzie w lewo, na pociąg: skręcanie w lewo oznacza duchową zmianę. Kierunek na lewo oznacza duchowość: moc Bożą, która w słabości się ujawnia. Pociąg znaczy coś, co trwa, jest ciągłe, kontynuowane, np nieustająca praca.
Bus oznacza służbę. W prawo oznacza coś naturalnego, naturalną zmianę, autorytet, moc i siłę człowieka albo moc Bożą objawiającą się przez Kościół.
Jest zasmucona, bo wybrałeś nie to, co ponadnaturalne, a to, co ludzkie. Ona wybrała drogę do dojrzałości, świętości i chce, byś poszedł z nią. Ty wybrałeś busa i na prawo.

Przebrane dzieci to udawanie, nieszczerość, granie jakiejś roli, idolatria, hipokryzja. One Cię atakują. Noga to pomoc, wsparcie: Duch Święty, siła.
Kobieta na ławce to znów Ty sam. Niemowlę to nowe: nowy początek, nowa idea, nowa praca czy wspólnota.

Zniszczony bus : błąd lub grzech w służbie, trudność, konflikt, konfrontacja, awaria.
Armata to moc zła działająca przez zgodę na nią lub poddanie się jej.

Basen to Kościół albo dom, rodzina.
Telefon oznacza komunikację, zarówno z Bogiem, jak i z kusicielem.
"Chrześcijaństwo zrodziło się w Izraelu jako wspólnota braci, jako Ciało.
Poszło do Grecji, a ci zrobili z niego filozofię.
Poszło do Rzymu, ci zrobili z niego instytucję.
Trafiło do Europy, ci zrobili z niego kulturę.
Przyszło do Ameryki, a ci zrobili z niego biznes."

Torben...
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Głuchy Dziadek

sny 3 lata 9 miesiąc temu #24625

  • Głuchy Dziadek
  • Głuchy Dziadek Avatar
  • Offline
  • Platinum Boarder
  • Bez Jezusa jestem 0
  • Posty: 600
  • Thank you received: 402
  • Oklaski: 9
Miałem ciekawy sen.
Stałem jak by na jakiejś polanie, wokoło mnie były drzewa chyba dąb, ktoś obok mnie tam jeszcze był, jakiś chłopak którego z wyglądu nie znam wgl ale wiem, że był mi bliski.
W pewnej chwili jak spojrzałem chyba na północ to ujrzałem jak ziemia zapada się w dół wraz z drzewami, to był chyba klif...
Zacząłem uciekać wraz z tym młodym chłopakiem...
Ziemia jak by się rozpadała.
W końcu pobiegliśmy do mnie na podwórko na wieś.
I nagle ukazał się tam cyrk, pełno ludzi którzy się bawili jak by nigdy nic.
Ja podszedłem pod jakieś stanowisko z bitą śmietaną i zacząłem ją jeść.
I wtedy usłyszałem ten cytat

A jak było za dni Noego, tak będzie z przyjściem Syna Człowieczego. Albowiem jak w czasie przed potopem jedli i pili, żenili się i za mąż wydawali aż do dnia, kiedy....

Odrazu stwierdziłem, że jestem na złej drodze, na szerokiej i przestronnej.
Podbiegłem pod płot sąsiada i z tym chłopakiem przeskoczyliśmy na drugą stronę.
Następnie wszedłem na jakieś pale drewna zawieszone w powietrzu, razem z tym chłopakiem.
Widziałem sąsiadów jak szli pod nami, ciotka moja która ubrana była jak jakaś PANI, i wójek. Ukrywaliśmy się przed nimi.

Gdy przeszli już, to zeskoczyliśmy na dół.
A wtedy zbiegło się mnóstwo psów rasy rottweiler by nas zjeść.
Znaleźliśmy na ziemi jakieś patyki, wzieliśmy je szybko i odganialiśmy te psy...
Nie mieliśmy kompletnie nic innego przy sobie.
Wymachiwaliśmy tymi kijami by je odgonić.
W końcu udało nam się cało wyjść przez tylną furtkę na łąkę.
I wtedy rzekłem "teraz jesteśmy już bezpieczni"

I nagle pojawili się sąsiedzi i zachęcili nas byśmy weszli z powrotem.
Coś się stało, że posłuchałem i wszedłem na ich teren, psy znowu się zebrały ale już nie chciały nas gryźć i sen mi się skończył.

I tak dziś jadę sobie do pracy, modle się i proszę Boga o rozjaśnienie snu no i rozjaśnił :)

Zapadająca się ziemia to znaki poprzedzające przyjście Pana,
Ten chłopak to chyba mój dobry brat w Chrystusie, który będzie mi chyba towarzyszył niedługo
Cyrk i ludzie tam będą to ludzie tego świata którzy nie dostrzegają, że Pan nadchodzi,
Sąsiedzi przed którymi się ukrywaliśmy to ludzie którzy nas prześladować będą,
Psy to nasze codzienne trudności, problemy, krzywdy, choroby, wszystko co złe w tym świecie...
Kij to laska z psalmu 23, która mnie pociesza :)
Łąka to niwa zielona na której pasł będzie mnie Pan :)

A to, że wróciłem z łąki gdzie było bezpiecznie może oznacza powrót z wesela na ziemie gdy już pokój zapanuje na ziemi :)
Jestem kim jestem dzięki Bogu :)
bozedlaczego.blogspot.com/
Ostatnio zmieniany: 3 lata 9 miesiąc temu przez Głuchy Dziadek.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

sny 3 lata 9 miesiąc temu #24824

  • rapiddenson
  • rapiddenson Avatar
  • Offline
  • Platinum Boarder
  • Posty: 430
  • Thank you received: 194
  • Oklaski: 3
Chciałem się podzielić z tym jak demony robią wszystko, aby przeszkadzać nam.

Jak wychodzę z nieczytości, to dają sny nieczyste. A jak wychodzę z myśli oskarżających i samopotępienia i braku wiary, to przysyłają sny np. śni mi się sen, że brat ze zboru mowi mi, że nie jestem zbawiony. Wtedy, gdy się budzę, to czuję się z powodu snu potępiony. To taka ostatnia możliwość działania demonów poprzez sny.


Sen, że brat chrześcijanin mnie potępia przyśnił się akurat wtedy, kiedy zacząlem wierzyć w obietnice Boże.

Wiara to dar Boży.
Ostatnio zmieniany: 3 lata 9 miesiąc temu przez rapiddenson.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

sny 3 lata 8 miesiąc temu #24920

  • Głuchy Dziadek
  • Głuchy Dziadek Avatar
  • Offline
  • Platinum Boarder
  • Bez Jezusa jestem 0
  • Posty: 600
  • Thank you received: 402
  • Oklaski: 9
zmianynaziemi.pl/wiadomosc/rosja-grozi-t...y-turcy-wywolaja-iii

Ehhh przypomina mi to mój sen sprzed ok połowy roku.

Widziałem wielu różnych narodowości żołnierzy na piaszczystych terenach takich jak Syria.
Wielu z tych żołnierzy było w jednym miejscu i nagle spadła bardzo mocna bomba jądrowa i zabiła ogrom żołnierzy.

Gdy dziś patrze na to ile krajów jest zaangażowanych elitarnie w konflikt Syryjski to ten sen nabiera realistycznych barw, tym bardziej, że już takie groźby powstają.



Miałem też jeszcze jeden sen, w którym to Obama wypowiedział słowa do Rosji "To oznacza wojnę!"
I zaczęło się piekło na ziemi, nawet i w Polsce doszło do przerzutów wojsk.

Poczekamy, zobaczymy co się stanie.

Niepokojące może to i jest, ale moje serce nie trwoży się. Ono tylko jest umocnione w wierze :)
Przykre jest to, że wszystko się wypełnia.
Ale i szczęśliwe zakończenie będzie to mieć :)
Jestem kim jestem dzięki Bogu :)
bozedlaczego.blogspot.com/
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

sny 3 lata 8 miesiąc temu #24921

  • Głuchy Dziadek
  • Głuchy Dziadek Avatar
  • Offline
  • Platinum Boarder
  • Bez Jezusa jestem 0
  • Posty: 600
  • Thank you received: 402
  • Oklaski: 9
i miałem chyba 3 dni temu jeszcze jeden bardzo ciekawy sen.

Polska została przejęta przez Rosjan. Byłem w jakimś budynku, którego nie znam.
Byłem tam wraz z jakimiś innymi ludźmi, byliśmy jeńcami.
Staliśmy z założonymi rękami na głowach i czekaliśmy na egzekucje.
Staliśmy tyłem do rosyjskich żołnierzy, którzy celowali nam w głowy.
Nagle egzekucja się zaczęła i dostałem strzał w głowę.
Poczułem jak momentalnie uszło ze mnie życie, tak jak by odleciał z ciała, jak bym tracił kompletnie kontrole nad tym ciałem, jak by ono już nie było jednością ze mną i tak jak by zapadałem w sen.
Następnie przeniosłem się świadomością do jeńca, który stał obok mnie i znowu strzał w głowę i czułem jak i on uchodzi z ciała i usypia.
Zanim egzekucja się zaczęła miałem świadomość, że ta egzekucja jest tylko rozdziałem, tzn. że pójdziemy poprostu spać a niebawem zostaniemy wzbudzeni.
I gdy już nas wystrzelali ujrzałem jak by jako widz kobietę starą, z siwizną, która przyszła do zboru i przyniosła list w białej kopercie na której napisano niebieskim tuszem słowa coś w stylu
"Jesus will return soon"

Wiem, że ktoś zadał pytanie, kiedy będzie zmartwychwstanie, kiedy przyjdzie Jezus. I wtedy właśnie pokazała się ta starsza pani z tą kopertą.
I tak skończył mi się sen.
Jestem kim jestem dzięki Bogu :)
bozedlaczego.blogspot.com/
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): baren

sny 3 lata 5 miesiąc temu #25330

  • baren
  • baren Avatar
  • Offline
  • Gold Boarder
  • Posty: 169
  • Thank you received: 112
  • Oklaski: 6
Drogi zborze forumowy :) Chciałbym się z Wami podzielić swoim dylematem związanym ze snami, jakie co jakiś czas mam. Myślę, że nie są one takie zwykłe, związane z niczym szczególnym (typowe urojenia senne) lub wywołane jakimiś wydarzeniami z mojego bieżącego życia. Są zbyt wyraziste i szczegółowe, a poza tym rzadko pamięta się sen. Dotarła do mnie świadomość, że nie każdym z nich mogę się podzielić. Poza tym jak opowiedzieć i przekazać komukolwiek senny pobyt w więcej niż trzy/cztero (jeżeli uwzględnić czas) wymiarowej rzeczywistości? Miałem kilkakrotnie sny prorocze dotyczące mojego osobistego życia, które się wypełniły. W 100%. Dokładnie tak jak śniłem, chociaż niektóre międzyludzkie relacje były ukazane poprzez swoisty symbolizm. Wyjaśniając o co chodzi z tą symboliką, po prostu pokazywała ona poprzez jakieś dziejące się wydarzenia szerszy i głębszy aspekt ludzkich reakcji, przeżyć i emocji.
W ostatnim czasie sny są coraz częstsze. Kiedyś był to jeden na kilka lat (pierwszy miałem ok. 16 lat temu i nie rozumiałem go zbytnio, chociaż ostatecznie wiele w moim życiu zmienił). Teraz są co kilka tygodni. Już nie dotyczą mojego życia, bieżących spraw. Z moich przemyśleń doszedłem do wniosku, że na początku Bóg we mgle dał poczuć mi Jego miłość. Mogę to opisać słowami z Filipian 4,4 "Radujcie się w Panu zawsze; powtarzam, radujcie się." To naprawdę jest nie do opisania ludzką mową. Było to poza pojęciem i zrozumieniem. Taką Miłość spotka każde dziecko boże :) Myślę, że teraz Pan przygotowuje mnie do tego, co dla mnie przygotował/przeznaczył. Układ snów jest jakby w odwróconej kolejności co do ludzkich metod czynienia czegokolwiek. My jak np. budujemy budynek, to najpierw kupujemy działkę, potem planujemy budowę. Przyjmujemy jakiś projekt i zbieramy materiały. Stawiamy fundamenty a potem wznosimy dom do dachu, potem wykańczamy wnętrze. Sny w linii czasu przedstawiają mi to jakby od końca z mojego punktu widzenia. Najlepsze jest to, że pewne wiadomości ze snów są wyjaśniane poprzez newsy i artykuły m.in. na forum-chrześcijan.pl lub detektywprawdy.pl oraz różnych książkach kilka tygodni/miesięcy później! Nie przypominam sobie, żebym kiedykolwiek wcześniej o tym czytał (a czytam naprawdę sporo) lub zaznajamiał się w innej formie. Zaczęło się od finału, a dalej wyjaśniane mi jest co będzie po drodze i kim jestem/będę.
Wracając o celu napisania tego posta, chciałbym zapytać się przy okazji, czy ktoś inny ma również tego typu przeżycia. Czy komuś może również śniło się czarno-białe (jak smoła z mlekiem które nie mogły się wymieszać) niebo poprzez które Bóg zabierał chmurami swój lud?
Naprawdę mam pełną świadomość, żeby nie przewartościowywać snów i nadawać im zbytniej roli i wagi. Ważne jest życie codzienne i pilnowanie, aby być blisko Pana. W każdej myśli, słowie i czynie. W pokorze i skrusze przed Panem panów i Królem królów. Starając czynić się Jego wolę i coraz skuteczniej odsuwając chęci ciała.
Jeżeli wyjątkowe sny których doświadczam są naprawdę od Boga, to wnioskuję, że czas jest naprawdę bliski.
Cześć i chwała Panu Jezusowi Chrystusowi!
W Tobie, Panie, moja ucieczka,
niech nie doznam wstydu na wieki;
wyrwij mnie i wyzwól w Twej sprawiedliwości,
nakłoń ku mnie swe ucho i ocal mnie!
Bądź mi skałą schronienia
i zamkiem warownym, aby mnie ocalić,
boś Ty opoką moją i twierdzą.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Time to create page: 0.089 seconds
JSN Solid template designed by JoomlaShine.com